Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

October 23 2014

gabrystiella
gabrystiella
2568 b7a7 500
Reposted frommzyk mzyk viawithoutface withoutface
gabrystiella
8253 d66f 500
Reposted frominpassing inpassing viaquotes quotes

October 19 2014

gabrystiella
2567 09b7
Reposted fromzenibyja zenibyja viaEphemeral Ephemeral
gabrystiella
0517 ebb2 500
Reposted fromOhsostarryeyed Ohsostarryeyed viabvllshit bvllshit
gabrystiella
Poszedłem na kawę. właśnie składałem zamówienie, kiedy spostrzegłem starca siedzącego samotnie w kącie.
To była duża kawiarnia, ale miałem wrażenie, że to jest jego miejsce, codziennie. Kelnerka przyniosła mu filiżankę kawy i wtedy dopiero zobaczyłem jego ręce. Maris, on miał najgorszy przypadek paraliżu albo choroby parkinsona, jaki w życiu widziałem - ręce tak mu się trzęsły, że zupełnie nie mógł nad nimi zapanować; nie było mowy o tym, żeby ten człowiek podniósł do ust filiżankę i nie wylał wszystkiego na siebie. Ale on się śmiał ! Jakby miał jakąś wielką sztuczkę w zanadrzu i zaraz chciał ją zademonstrować. Wyobraź sobie, że tymi swoimi trzęsącymi się rękami sięgnął za pazuchę i wyjął słomkę.
- Słomkę?
- Tak! Wielką, długą, żółtą słomkę i wrzucił ją wprost do filiżanki; wiesz, co mi  się najbardziej w tym podobało? Że kiedy pociągnął przez słomkę, rozejrzał się wokoło z tak dumnym uśmiechem, jakby chciał całemu światu ogłosić, że żadne, nawet najbardziej pokrzywione ręce nie są w stanie powstrzymać go od picia kawy. Wiesz, co mnie uderzyło? Że muszę o tym opowiedzieć właśnie tobie - częściowo dlatego, że ostatnio mam ochotę mówienia tobie o wszystkim, ale częściowo dlatego, że ty jesteś moją słomką, Maris. Bez ciebie, wiem to teraz, nie byłbym w stanie..
- Napić się kawy - zachichotała Maris.
- Napić się życia; zanim ciebie poznałem, miałem właśnie takie roztrzęsione ręce.
— Jonathan Carroll – Śpiąc w płomieniu
Reposted frombialy-krolik bialy-krolik viakocieserce kocieserce
gabrystiella
Poszedłem na kawę. właśnie składałem zamówienie, kiedy spostrzegłem starca siedzącego samotnie w kącie.
To była duża kawiarnia, ale miałem wrażenie, że to jest jego miejsce, codziennie. Kelnerka przyniosła mu filiżankę kawy i wtedy dopiero zobaczyłem jego ręce. Maris, on miał najgorszy przypadek paraliżu albo choroby parkinsona, jaki w życiu widziałem - ręce tak mu się trzęsły, że zupełnie nie mógł nad nimi zapanować; nie było mowy o tym, żeby ten człowiek podniósł do ust filiżankę i nie wylał wszystkiego na siebie. Ale on się śmiał ! Jakby miał jakąś wielką sztuczkę w zanadrzu i zaraz chciał ją zademonstrować. Wyobraź sobie, że tymi swoimi trzęsącymi się rękami sięgnął za pazuchę i wyjął słomkę.
- Słomkę?
- Tak! Wielką, długą, żółtą słomkę i wrzucił ją wprost do filiżanki; wiesz, co mi  się najbardziej w tym podobało? Że kiedy pociągnął przez słomkę, rozejrzał się wokoło z tak dumnym uśmiechem, jakby chciał całemu światu ogłosić, że żadne, nawet najbardziej pokrzywione ręce nie są w stanie powstrzymać go od picia kawy. Wiesz, co mnie uderzyło? Że muszę o tym opowiedzieć właśnie tobie - częściowo dlatego, że ostatnio mam ochotę mówienia tobie o wszystkim, ale częściowo dlatego, że ty jesteś moją słomką, Maris. Bez ciebie, wiem to teraz, nie byłbym w stanie..
- Napić się kawy - zachichotała Maris.
- Napić się życia; zanim ciebie poznałem, miałem właśnie takie roztrzęsione ręce.
— Jonathan Carroll – Śpiąc w płomieniu
Reposted frombialy-krolik bialy-krolik viapuella13 puella13

October 16 2014

gabrystiella
- Zresztą, obiecałem Jej dwa wielbłądy.
- Co?
- To się wzięło z żartu, że Jej własna matka chce ją sprzedać.
- A Ty chcesz kupić? No chcesz czy nie?
- Pytasz czy się zakochałem?
- Pytam tylko czy nie robisz Jej złudzeń. Jak nie wiesz, czego chcesz, to daj sobie spokój z wielbłądami.
- To nie jest jakaś płomienna miłość... Mogę spać w nocy, tyle że zasypiam myśląc o Niej.
— Magda M.
Reposted fromnotforgetme notforgetme viakocieserce kocieserce
gabrystiella
1762 8a7e
Reposted fromsoupdujour soupdujour viakocieserce kocieserce
gabrystiella
4625 b1f6
i chuj.
Reposted frombemypenguin bemypenguin viakocieserce kocieserce
gabrystiella
5917 3a16
Reposted fromcalifornia-love california-love viamarysia marysia
3599 228a 500
Reposted fromAnalAssassin AnalAssassin viakartoNik kartoNik
9187 a805 500

October 14 2014

gabrystiella

October 07 2014

gabrystiella
Zmartwychwstaję, 21 stycznia, 
trzy dni później padam na ziemie i przestaję oddychać.
Mam zapaść, lekarz mnie pyta co ćpałem,
skurwiel nie wierzy, że serce można zatrzymać żalem.
— Rover - Autobiografia
Reposted frombadblood badblood viapaulineoliviia paulineoliviia
gabrystiella
5342 b45f 500
Reposted fromrenegade4ever renegade4ever viasadworld sadworld
gabrystiella
Chcę mieć kota, pieniądze, być szczupła. Tak bardzo, bardzo szczupła. I mądra. Inteligentniejsza, lepsza... Mam dość. Chociaż prawda jest taka, że jestem dobra w wielu rzeczach, nie jestem brzydka... A mimo to  czuję się pusta, płytka, paskudna, gruba, głupia...
Najgorsza.
— Mój pamiętnik. Wpis z piątku, 3 października 2008. Niewiele się zmieniło.

October 06 2014

gabrystiella
Ludzie mnie lubią. Lubią, dopóki nie znają. Z czasem, gdy mnie poznają to i sympatia odchodzi. I ja ich doskonale rozumiem.
Reposted frombanshe banshe viaemotionalanorexic emotionalanorexic
gabrystiella
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl